sobota, 04 września 2010
 
 
Start
5. Ballady Europy 2010
4. Ballady Europy 2009
3. Ballady Europy 2008
2. Ballady Europy 2007
1 Ballady Europy 2006
Co to jest ballada?
Artyści festiwalu
Informacje dla sponsorów
Galeria foto + film
Ballady w mp3
Ciekawe linki

Witamy na stronie festiwalu "Ballady Europy"!

01_ferenc.jpgZa nami 5. festiwal "Ballady Europy" w Niepołomicach.
Przez dwa pierwsze dni działy się rzeczy niesamowite... piękne, cudowne, wspaniałe.
Pogoda - wymarzona, powietrze śpiewało, niemal czuć było jak niepołomicki zamek oddycha pradawną puszczą i balladami.

Trzeciego dnia od rana w Krakowie deszcz, a przelotnie ulewy. Kto w taki dzień wyjdzie z domu, na dłuższy czas? - Wyszli nawytrwalsi.
Popołudniowy koncert z piosenkami Grechuty - jeszcze super, z rozpędu. Za to wieczorny koncert był wspaniale zastawioną ucztą dla zbyt małej ilości ludzi!
Ech, ta polska pogoda! Dobrze, że zostaną z nami piosenki B3B1B.

No cóż, pozostaje poczekać na następny rok, żeby przeżyć jeszcze raz podobne klimaty. Do zobaczenia!

04_dwie_radosci.jpg
Wieczór węgierski - to była wielka radość oglądania współpracy scenicznej Ferenca Sebö i zepołu Brathanki.

Albo inaczej: dwa gatunki, dwa różne style, Sebö z zespołem - piękna ballada folkowa z użyciem starych, autentycznych instrumentów, na których grali wirtuozi. 08_prucnal_stefek.jpgNatomiast Brathanki - żywiołowa ballada rockowa.
Ten sam motyw muzyczny słyszany najpierw w jednej oprawie, potem w drugiej.
Przepiękne.
Ale i tak najważniejsze było cos zupełnie innego: Ferenc Sebö jest autentycznie szczęśliwy, że jego melodie gra dobry zespół zagraniczny, i to jak gra!
Brathanki były autentycznie wzruszone i szczęśliwe, że mają swojego "mistrza": na scenie w Polsce, w tak pięknym miejscu.
A to wszystko: wzruszenie, radość ze wspólnego muzykowania i wzajemny szacunek przenosiło sie ze sceny na publiczność.
zdjęcia: Marek Sendek.


Drugiego dnia zupełnie inny koncert, "Klimaty", z charyzmatyczną Basią Sobolewską, niezwykle staranną Kingą Rataj, dowcipnie prowadzącym ten koncert Tadeuszem Łomnickim oraz
cudownie śpiewającą Anną Marią Jopek.
Uczta muzyczna pod każdym względem.
A na koniec miał być Paweł Orkisz z przebojami dotychczasowych festiwali.
Był, a jakże, rozśpiewał i chyba w pełni usysfakcjonował publiczność, która w liczbie ok. 250 osób poczekała na ten koncert jeszcze jakieś pół godziny po zejściu AMJ ze sceny. Ale to nie był jeszcze koniec.

Najpiękniejsze było to, co nastąpiło potem. Na scenę niespodziewanie wyszła jeszcze raz Anna Maria Jopek, razem ze swoim znakomitym gtarzystą, Markiem Napiórkowskim i wspólnie z Orkiszem dali balladowy koncert jam'owy na dwa głosy. Gitarami solowymi wymieniali się Napiórkowski z Cichoniem, na kontrabasie grał Janek Gonciarczyk, a przez publiczność przebiegały fale radości i ekscytacji.

Niech żałują ci, którzy wcześniej musieli wyjść!
Takie rzeczy ogląda się rzadko, bo nie można ich kupić, ani zaplanować.



Geneza festiwalu "Ballads of Europe"

Festiwal "Ballads of Europe" jest coroczną imprezą gromadzącą w pięknym miejscu - na wspaniale odrestaurowanym dziedzińcu zamku królewskieg
o w Niepołomicach - miłośników ballad.
Zwłaszcza tych, którzy do słuchania poezji i pieśni wymagają pewnego komfortu. Wygodne krzesełka, piękne otoczenie, pewna kultura i elegancja - w przeciwieństwie np. do "Bieszczadzkich Aniołów" czy Giełdy Piosenki w Szklarskiej Porębie - bardziej sprzyjają refleksji. Tamte imprezy są nadal cudowne, ale kilkanaście tysięcy zmotoryzowanych turystów, albo tłumy rozkrzyczanej i podlanej piwem młodzieży - w takiej atmosferze ginie to co dla nas najistotniejsze: ZAUROCZENIE.

Pomysł festiwalu „Ballady Europy” narodził się wiosną 2005 roku, w rozmowie pomiędzy burmistrzem Niepołomic, Stanisławem Kracikiem, a krakowskim poetą i bardem, Pawłem Orkiszem – tuż po występie „Piwnicy Pod Baranami” na dziedzińcu niepołomickiego, pięknie odnowionego zamku królewskiego.
Niepołomice to niewielkie, lecz bardzo prężnie rozwijające się  i wzorowo zarządzane miasto niedaleko Krakowa (żadna małopolska gmina nie może pochwalić się takimi inwestorami!), na skraju prastarej Puszczy Niepołomickiej. Zamek Królewski zbudował tu Kazimierz Wielki, rozbudowali Jagiellonowie, którzy tu polowali, spędzali lato, a w średniowieczu... śpiewało się ballady!

Skąd nazwa: Europejski Festiwal Ballady? – Bo śpiewamy ballady z różnych krajów Europy, wykonawcami są również goście z zagranicy. Ballada jest tradycją typowo europejską i... tej wersji będziemy się trzymać!

Dotychczasowe cztery edycje festiwalu wzbudziły dość umiarkowane zainteresowanie niepołomiczan i krakowian, a z frekwencją bywało różnie, na różnych koncertach – od 300 do 1000 osób. Przyczyną był zapewne także i termin dwóch pierwszych festiwali. Chłód wieczorów wrześniowych dawała się we znaki, dlatego trzecią edycję festiwalu przenieśliśmy na lipiec. I to był znakomity wybór.
Wyobraźcie sobie Państwo letnie wieczory, cudownie oświetlony dziedziniec zamku wyjątkowej urody, księżyc nad puszczą, świeże nadwiślańskie powietrze i ... łagodne, melodyjne, wyjątkowe ballady. 

Tym razem spodziewamy się na każdym z 4 koncertów po 400-1000 osób. Na niepołomickim dziedzińcu zmieści się - przy dużej scenie - do 1000 osób. Więcej krzesełek nie da się ustawić bez utraty komfortu, a do tego nie dopuścimy!
O naszym festiwalu coraz głośniej w Polsce. Nie mamy na razie telewizji, ale w dobrych radiach i redakcjach mamy swoich sympatyków - dziennikarzy.

W każdej edycji festiwalu urządzamy koncerty zarówno starych jak i współczesnych ballad, polskich i europejskich. Prezentowaliśmy także songi Dylana, Cohena, czyli spoza Europy, jesteśmy otwarci na wszystko co piękne i ciekawe.

Festiwal jest europejski, bo odbywa się w Europie. Poza tym wszystkie pieśni są dozwolone, byle zagrały w duszy...

 
 
sponsorzy_start.png