|
18 lipca 2009, godz. 7.47
Za nami pierwszy dzień festiwalu "Ballads of Europe 2009".
Był piękny, obfity, ociekający wręcz balladami, dorodny jak dojrzałe winogrona... Jestem szczęśliwy, bo bardzo się napracowałem, przekonując cały świat, że warto słuchać ballad. Już czasami ręce mi opadały, ale wszystko ułozyło się w końcu po naszej myśli, a nawet dużo lepiej.
Jeszcze dziś przed południem postaramy się zamieścić na tych stronach festiwalowych pełną relację z I dnia.
Na razie w telegraficznym skrócie:
- pogoda znakomita, publiczność dopisała,
- piękny dziedziniec, ze sceną ustawioną tym razem w rogu (lepsze!),
- ballady angielskie śpiewali: Jarek Ziętek ze znakomitymi muzykami z Gdańska (super), Polek (bardzo oszczędnie i mądrze), Dzidka Muzolf (swoje tłumaczenia ballad Stinga - trudny repertuar, lirycznie, ciepło), Pete Morton (znakomity, prawdziwy...), Staszek Soyka (klasa, swoboda!). Najsłabsze było prowadzenie, moje, ale i tak atmosfera była prawie podniosła, jak na rodzinnym święcie.
Cudowny koncert nocny:
- oszczędny i precyzyjny Grzegorz Marchowski,
- rewelacyjna Maria Krawczyk,
- dobrze bluesowy Piotr Krupa (songi Dylana!),
- Dzidka Muzolf - tu dopiero dała popis!
oraz swobodny, folkowy Polek.
Przebojem pierwszego była piosenka "I'm in love with Emily Dickinson" wykonana wspólnie po angielsku i po polsku przez Pete'a Mortona i przeze mnie. Wbrew pozorom wcale nie chodzi w niej o miłość, tylko o prawo do życia we własnym rytmie, według własnych praw, we współczesnym, rozpędzonym świecie... Na głównej stronie www.orkisz.pl znajdziecie tekst i tłumaczenie Pawła Orkisza tej pięknej ballady.
Rozkoszujcie się!
24 czerwca 2009
Cuda sie jednak zdarzają! (Chociaż... wśród przyjaciół! Włodku, dziękuję.)
Tego sponsora się już nie spodziewałem. Państwo R!enata i Wojciech Tłustowscy obiecali, że wesprą festiwal. I wsparli. A że nie jest to Mistral, tym serdeczniej witamy Dermed! Dziękujemy.
Wychodzi więc na to, że łączna kwota wszystkich wpływów sponsorskich nie będzie w tym roku mniejsza niz w ubiegłym. Ale tylko ja wiem, ile mnie to kosztowało!
16 czerwca 2009
W ostatniej chwili pozyskaliśmy jeszcze jednego, ważnego sponsora: PZU SA. To naprawdę dodało nam skrzydeł.
A Warta SA niech żałuje :-(((
15 czerwca 2009
Koncert angielski pierwszego dnia wesprze Jarek Ziętek z Gdańska, a ponieważ za dużo byłoby grzybów w tym barszczu, więc gospodarz imprezy, Paweł Orkisz, uprzejmie zrezygnował z występu tego wieczoru i zgodził się zagrać w Koncercie Galowym. Choć, oczywiście, po gospodarsku, będzie obecny i... czujny!
9 czerwca 2009
Nie mamy kapeli kresowej, wilniucy nie dojadą, ale może to i lepiej?
"Loch Camelot" dostanie więcej czasu, bo przeciez przy takich artystach jedna godzina to dla naszej publiczności byłoby stanowczo za mało.
8 czerwca 2009
Nastąpiły niewielkie przesunięcia godzin rozpoczęcia koncertów. Np. ze względu na udział jednego artysty więcej musimy przewidzieć dla niego dłuższy czas występów. Jakieś zmiany jeszcze są możliwe, ale.. naprawdę niewielkie!
4 czerwca 2009
Marak Prusakowski odwołał swój udział w koncercie piątkowym, ze względów służbowych. Szkoda.
1 czerwca 2009
Nawet nie macie pojęcia jak trudno w tym roku prowadzi się rozmowy ze sponsorami :-)))
25 maja 2009
Mamy potwierdzenie udziału Staszka Soyki w piatkowym koncercie pt. "Wieczór angielski". Brakowało nam w tym koncercie gwiazdy - teraz juz mamy.
Ten wieczór poprowadzi Marek Prusakowski z Gdańska, oficjalnie lekarz, prywatnie dziennikarz radiowy i aertysta kabaretowy, autor kilku piosenek.
23.04.2009
Jest zaakceptowany przez organizatorów projekt plakatu. Jak się Wam podoba?
7.04.2009
Maria Krawczyk, znakomita krakowska wokalistka, która głos ma tak piękny jak Anna German, a nie boi się nim operować znacznie swobodniej i ciekawiej, przesunęła swój występ z soboty na piątek.
Jest w tym jakaś logika, bo piątkowy wieczór należeć będzie do artystów krakowskich, sobotni - do warszawiaków.
4.04.2009
Mamy potwierdzenie od Grzesia Marchowskiego do piątkowego koncertu nocnego. Marchowski skomponował wiele przepięknych pieśni, m.in. tak mi bliską piosenkę "Na poduszkach moich dłoni" oraz jedną z najpiękniejszych piosenek o delikatności w miłości "Zielonooka".
To w ogóle twórca bardzo wrażliwy na słowo, co widać z doboru tekstów do których komponuje, ale sam chyba nigdy nie pisze wierszy.
2.04.2008
Dzisiaj uzyskaliśmy potwierdzenie udziału w koncercie piosenek francuskich od p. Joanny Rawik. Usłyszymy w jej wykonaniu głównie piosenki Edith Piaf.
2.04.2009
Ruszamy z wpisywaniem aktualności, bo festiwal już za kilka miesięcy.
Program prawie gotowy (zob. koncerty), budżet też (łatwo się go konstruuje, trudniej potem zgromadzić zaplanowane w nim przychody :-))).
Zachęcajcie w naszym imieniu potencjalnych sponsorów i bądźcie przekonani, że wyświadczacie im pewną grzeczność.
To naprawdę duża przyjemność, móc pomóc w realizacji pięknego wydarzeniam, dającego ludziom wiele zauroczenia i wytchnienia. To była nasza duża satysfakcja: móc zobaczyć zachwycone oczy ubiegłorocznych sponsorów!
|